Moi Drodzy!

Myślę, że dzięki informacjom, które ukazały się na portalu społecznościowym MOJA ORUNIA, duża część naszych parafian i nie tylko, poznała historię Joanny Kozłowskiej, która w lipcu ubiegłego roku uległa poważnemu wypadkowi i do tej pory nie odzyskała świadomości, albo „nie może się do nas przebić”, jak powiedziała jej siostra. Dużo na to właśnie wskazuje, choć lekarze nie dają Asi szans na powrót do normalnego życia. W tej, wydawało by się, beznadziejnej sytuacji, nadzieję zachowała jej mama, pani Bożena, no i może kilka jeszcze osób. Ta nadzieja nie pozwala im ustać w staraniach o to, by pomóc Asi w powrocie do „naszego świata”. Ta nadzieja i wiara w Zmartwychwstałego mówi nam, że zdarzają się przecież cuda… „proście, a będzie wam dane” (Mt 7, 7).

O to trzeba nam się modlić, Drodzy! Nie zapraszam, nie zachęcam…, ale wzywam do modlitwy! Do modlitwy o CUD uzdrowienia! Niech każdy, kto to czyta, odmówi codziennie jedno Zdrowaś Maryjo, prosząc o CUD uzdrowienia Asi; niech poprosi o modlitwę swoich znajomych i przyjaciół! Otoczmy Asię płaszczem utkanym z naszych dobrych serc, z naszych modlitewnych westchnień, z naszej wiary – małej czy wielkiej… pewnej czy chwiejącej się jeszcze… to nieważne, wierzącemu wszystko jest możliwe (Mk 9,23).

Otoczmy modlitwą także panią Bożenę, mamę Asi, która z wielkim poświęceniem trwa przy swojej córce dniem i nocą.

Kochani, wierzę, że ta modlitwa uzdrowi Asię, a wcześniej uzdrowi nas wszystkich. Wierzę, że pozwoli nam spojrzeć na siebie nawzajem z większa wyrozumiałością i dostrzec w życiu to, co jest naprawdę wartościowe!

 

Jestem właśnie w trakcie lektury książki pt. „Caterina”, włoskiego dziennikarza Antonio Socciego, który wraz z rodziną przeżywa podobne doświadczenie. Serce jego córki, Katarzyny, przestało bić na półtorej godziny. Gdy serce obudziło się, Katarzyna pozostała jednak w śpiączce. To przeżycie zmobilizowało głęboko wierzącą rodzinę Socci do nieustannej modlitwy. Nie tylko rodzinę Katarzyny, ale wielu przyjaciół, znajomych i nieznajomych.

Tysiące ludzi na całym świecie modli się dziś za Katarzynę, niech setki modlą się za Asię… na Oruni… w całym Gdańsku… niech historie tych dwóch córek, Katarzyny ze Sieny i Joanny z Gdańska pomogą nam wszystkim odkryć jak wielki, a nade wszystko, jak piękny jest Bóg!

 

Liczę na Was,

ks. Przemek

 

Jeśli wiecie o innych osobach, które potrzebują naszej modlitwy, napiszcie, z pewnością zmobilizujemy siły!

I jeszcze jedno, Antonio Socci napisał kilka ciekawych książek, m.in. Tajemnice Jana Pawła II, Tajemnice Ojca Pio i inne. Są one przetłumaczone na język polski i dostępne także przez internet, np tutaj. Polecam ich lekturę, naprawdę warto!