SZCZEGÓŁOWY PROGRAM KOLĘDY STYCZEŃ 2013 :

OD 20 STYCZNIA 2013 r.

Początek wizyty duszpasterskiej „ kolędy „ o godz. 16.00

 

PONIEDZIAŁEK – 21. 01. 2013 – ul. Przyjemna, ul. Urocza

 

WTOREK – 22. 01. 2013 – ul. Głucha 21 A, B, C ( całość )

 

ŚRODA – 23. 01.2013 – ul. Głucha 21 D ( całość ) oraz UZUPEŁNIENIA

 

Święta Bożego Narodzenia niosą ze sobą atmosferę miłości, braterstwa i radości. Wytwarzają wśród chrześcijan szczególną więź i poczucie wspólnoty przez przeżywanie prawdy o zstępowaniu Syna Bożego na ziemię i zamieszkaniu między ludźmi. Nie dziwimy się, że w tym okresie ludzie chcą być bliscy sobie, chcą ten czas przeżywać rodzinnie, także przy stole wigilijnym. Jeśli rodzinę dzielą wielkie odległości, to przekazują sobie wyrazy łączności wraz z życzeniami i zapewnieniami o pamięci, także modlitewnej. 

Pięknym zwyczajem na naszych ziemiach jest odwiedzanie w tych dniach świątecznych swoich krewnych, przyjaciół, a także ludzi opuszczonych. A cóż powiedzieć o chodzeniu kolędników z życzeniami. Można powiedzieć, że jest to również jakaś forma międzyludzkiego kolędowania. Nic więc dziwnego, że w tym odwiedzaniu bliskich, bo swoich parafian, biorą udział i duszpasterze.

Już wczesnośredniowieczne dokumenty kościelne wskazują na kolędowanie w okresie świąt Bożego Narodzenia jako na formę kontaktu z wiernymi w bardzo rozległych wtedy parafiach. Uzasadnienia tej praktyki doszukiwano się już dawno m.in. w zapisie Ewangelii św. Mateusza (Mt 2,2). Czytamy tam, że mędrcy oddawszy pokłon narodzonemu Jezusowi wracali inną drogą do swoich krajów. 

Legenda poszerzyła ten zapis o to, że rozchodzili się, odwiedzali różne miasta i wioski i rozgłaszali wieść o Bogu narodzonym w ludzkiej postaci. Zapis u św. Łukasza mówi, iż Chrystus poleca swoim 72 uczniom, aby szli „do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść miał” (Łk 10, 1-12). 

Należy wiedzieć, że kapłan, przez przyjęcie urzędu posługiwania duszpasterskiego, jest zobowiązany na mocy Kodeksu Prawa Kanonicznego do odwiedzania parafian celem wzajemnego poznania się. Czytamy tam: „proboszcz winien nawiedzać rodziny, uczestnicząc w troskach wiernych, zwłaszcza niepokojach i smutku oraz umacniając ich w Panu, jak również – jeśli w czymś nie domagają -roztropnie ich korygować” (kań. 529 § l KPK). 

Tradycja kolędowania zawiera w sobie bogactwo znaków i treści. Warto niektórym z nich bliżej się przypatrzeć. Piękna i głęboka jest treść śpiewanych kolęd. Są one zwiastowaniem radości o narodzonym dla nas Synu Bożym, który chce być z nami. Otwieramy drzwi domu, mieszkania i zapraszamy Emmanuela (Boga będącego z nami), by się narodził w każdym człowieku, w każdej rodzinie. 

Po śpiewie kolęd może mieć miejsce czytanie odpowiedniego fragmentu Pisma św., a dalej następują jakże bogate w treść modlitwy, m.in. „Panie, pobłogosław nam, błogosław ten dom i jego mieszkańców, daj im anioła za stróża, aby strzegł, osłaniał i bronił przez Jezusa Chrystusa”. A potem mogą nastąpić modlitwy wstawiennicze za rodzinę, za dzieci, za małżonków, za chorych, samotnych.

Na drzwiach domu umieszcza się znak: C+M+B. Jest to nawiązanie do wydarzeń Starego Testamentu. Oznaczenie domów krwią baranka paschalnego miało chronić dom i jego mieszkańców od nieszczęścia, było także publicznym wyznaniem do jakiej wspólnoty religijnej się należy. Również chrześcijanie przyjmujący kapłana dają świadectwo swojej przynależności do Kościoła. Ten kolędowy zapis daje najbliższemu otoczeniu poznać: oto mieszkanie chrześcijanina -katolika. 

Co oznaczają litery: C+M+B? Na pewno nie są żadną magią. Św. Augustyn odczytuje w tych znakach duszpasterską myśl: „Christus Multorum Benefactor”, czyli: „Chrystus dla wielu jest dobroczyńcą”. Starochrześcijańskie tłumaczenie, zbliżone do myśli św. Augustyna, jest złączone z treścią modlitw kolędowych: „Christus Mansionem Benedicat” -„Niech Chrystus błogosławi temu mieszkaniu”. Dostrzeżenie choćby tych treści dowodzi, że mamy poprzez kolędę do czynienia z posługą duszpasterską, ze szczególnym wyznaniem wiary i przynależności do wspólnoty Kościoła. /www.franciszkanie.esanok.pl/