NIECH ŻYJĄ TATRY…
7 lutego 2017
TOMEK KAMIŃSKI – MUZYKA Z PRZESŁANIEM…
4 kwietnia 2017
Pokaż wszystko

ZIEMIA ŚWIĘTA

Pielgrzymka do Ziemi Świętej 21-30.01.2017 r. (FOTO)

Ruszamy od drzwi kościoła parafialnego św. Jana Bosko na Oruni. Auto mknęło zimową porą po drogach Pomorza do Główczyc. Kompletujemy skład pielgrzymkowy. Duchowa obstawa – księża Tadeusz i Grzegorz. Pilot podróży – Pani Monika. Wszyscy obecni. Na Berlin 🙂

To była ciekawa podróż busem…

Wylatujemy z Berlina do Tel Awiwu. Lot przyjemny a w dużej części przespany. Lądujemy. Odrobina papierkowych spraw, odbiór bagażu i wsiadamy do autokaru, którym będziemy zwiedzać. W zwiedzaniu pomaga-towarzyszy Eliasz, obowiązkowy przewodnik. Docieramy do Cezarei Nadmorskiej. Mamy dłuższa przerwę na uspokojenie myśli nad Morzem Śródziemnym.

Z muszlami, dokarmieni słońcem jedziemy na Górę Karmel do Sanktuarium Stella Maris z Grotą Proroka Eliasza. Po Eucharystii niedzielnej, pierwszej na Ziemi Świętej udajemy się do Nazaretu na nocleg.

Pierwszy dzień w Nazarecie to Bazylika i Grota Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie. Tu wszystko się zaczęło. Ten domek Mari dobudowany do groty ma swoją „odłączoną” część we włoskim Loreto (http://kosciol.wiara.pl/doc/648991.Loreto-sanktuarium-Swietego-Domku/3).

Dopiero Polska, teraz już Izrael i to miejsca Boga samego. Nie dziwi więc, że zwyczajnie stopy zwalniały tempo, chciały zatrzymać chwilę, w której przyszło mi trwać przed Jezusem. Za kratą, w grocie dom Pana mojego. Ślicznie.

Spacerujemy po ulicach miasta Świętej Rodziny. Stragany, sok z granatów, słońce. I jedziemy do Kany.

W Kanie Galilejskiej nasze zaprzyjaźnione małżeństwa odnowiły przysięgę sakramentalną. Były emocje 🙂

Dotarliśmy do Góry Tabor do Sanktuarium Przemienienia Pańskiego i nad brzeg Jeziora Galilejskiego. W dolinie Tabgha Jezus wziął w dłonie chleb i ryby, błogosławił i stał się cud rozmnożenia. Eucharystia w malowniczym miejscu, z widokiem na jezioro. Celebrans łamie chleb. Znowu CUD.

Zwiedziliśmy Kafarnaum z synagogą, w której nauczał Jezus i dom Piotra, gdzie Jezus uzdrowił chorą teściową.

I…rejs po jeziorze. Huśtało, bujało a na koniec tak zarzuciło barką, że bez komentarza hihih.

Była też Góra Błogosławieństw.

W środę przejechaliśmy Pustynie Judzką. Nad Jordanem odnowiliśmy przyrzeczenia chrzcielne. Wielu ludzi, gwar, mętna woda. Ogarniająca stopniowo świadomość gdzie jestem. Jezus rozpoczął tutaj publiczną działalność. Przychodzi Duch z nieba i Bóg Ojciec zabiera głos: „To jest Mój Syn umiłowany.” Może nie byłam jedyna, ale posmutniałam, bo łatwo wejść do wody a tak trudno iść za Panem.

Odwiedzamy Jerycho. Jedno z najstarszych miast na świecie. Teren Palestyński. Inny charakter miasta. Zatrzymujemy się przy sykomorze Zacheusza. To drzewo tego, który mimo wystawienia na śmieszność chce zobaczyć Jezusa. Potem chwila dla urody z kosmetykami z Morza Martwego i jedziemy w stronę Betlejem. Po drodze zjawiskowe Wadi Qelt, skalny klasztor Świętego Jerzego.

Na pustyni mieszkają Beduini. Jaka różnica życia między nimi a nami. Krajobraz jednolity po horyzont. Gdzieś tam jest Jerozolima, gdzieś tam jest Jerycho. A my gdzieś w drodze do Domu Chleba.

Zakwaterowanie fajne. Z okna widać Bazylikę Narodzenia Pańskiego. Gdy wzejdzie słońce pójdziemy do stajenki.

Rozpoczynamy dzień od Eucharystii w grocie św. Józefa, gdzie Anioł polecił uciekać do Egiptu. Z groty wchodzimy do kościoła św. Katarzyny skąd transmitowana jest Paterka w noc Bożego Narodzenia. A teraz idziemy do Groty Narodzenia.

Kontrast w porównaniu z naszymi sanktuariami. Skromne, szare, wręcz zaniedbane to miejsce. Ale oczekiwanie na zejście do Groty sprawia radość. To TU. Gloria!!!

Spacerujemy po Betlejem. Do Groty Mlecznej. A na Polu Pasterzy radośnie kolędujemy.

Ważną postacią jest Ostatni Prorok Starego Testamentu, Jan Chrzciciel. Odwiedzamy miejsce jego narodzin. Ain Karem, to tu Maria odwiedza Elżbietę, mamę św. Jana.

Z Sanktuarium Nawiedzenia św. Elżbiety przejeżdżamy do Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu. Muzeum Dzieci zapada w pamięć. Niezwykły pomnik, rozlegają się głosy wymieniające ich imiona, wiek i kraj, z którego pochodzili. Na terenie Instytutu tysiące drzew posadzonych dla Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata.

Przygotowujemy się na spotkanie z Jerozolimą. W piątek do południa Morze Martwe z regeneracyjną kąpielą. Po prostu radocha:-)

a popołudniu Jerozolima. Tu zaczyna się trudność z relacją, bo ten intensywny czas po miejscach, które dotykają mojego odkupienia i zbawienia mocno przeżywałam. TO miejsca cudownych uzdrowień, wskrzeszeń. Wieczernik. Ogrójec i więzienie. Samotność Jezusa.

Kroczki malutkie stawiane po śladach Chrystusa od uroczystego wjazdu do Jeruzalem po krzyż. Grób Pański. Jednak Pan zmartwychwstał! Alleluja! Prawdziwie zmartwychwstał! Alleluja!

A choć „Jezus swoją Matkę pozostawił…” to ciało Jej zabrał, bo w Bazylice Zaśnięcia pusto.

I tak się kończy pielgrzymka.

Przyjaciel polecił odświeżyć siły dotykając historii i śladów Jezusa, i nie pragnąć tylko realizować…

Tak było i niech trwa!

Dziękuję za wspólnie przeżyte dni i radość prawdziwą.

Chwała Panu za ten czas!

Serdecznie dziękuję Mamie Basi, która była „pod ręką” z całym ciepłem serca.

idonea

Komentarze są wyłączone.