TAK POMAGAM na Oruni
7 marca 2015
Pieśń o Bożym umęczeniu
3 kwietnia 2015
Pokaż wszystko

Za nami kolejna trasa pielgrzymkowa z Ks. Przemkiem

W piątek, 20 marca br. wyruszyliśmy autokarem w stronę Niepokalanowa, miejsca oddanego Niepokalanej na Jej wyłączną własność.  Początki wielkiego dzieła, jakim jest obecnie Klasztor Niepokalanów, były skromne: w 1927 r. Św. Maksymilian Kolbe w szczerym polu postawił figurkę Niepokalanej. Dziś można tu zobaczyć miejsca i przedmioty związane z życiem o działalnością o.Kolbego, podziwiać okazałą świątynię wyniesioną do godności bazyliki mniejszej oraz obejrzeć ruchomą Panoramę Tysiąclecia. Dzieło to powstało dla upamiętnienia tysiąclecia Chrztu Polski i przedstawia historię kościoła w Polsce. Jest doskonałą, przejmującą i sugestywną  lekcją historii dla młodszych i starszych. W takiej lekcji warto było uczestniczyć.
Kolejny etap naszego pielgrzymowania to Kodeń z Sanktuarium Matki Bożej, słynące przede wszystkim z Cudownego Wizerunku Madonny Gregoriańskiej, zwanej także Guadalupeńską. Z Obrazem wiąże się burzliwa historia, bowiem  nie zawsze zgodnie z prawem  zmieniał właściciela, podobnie zresztą, jak  tereny tzw. „ściany  wschodniej”- widzieliśmy słupy graniczne, Białoruś tuż,tuż…( operator telefonu  szybko dał znać o tym fakcie).  W miejscowości drewniane chaty z przeszklonymi gankami, spokój i cisza, jakby czas zatrzymał się. W domu Pielgrzyma u Ojców Oblatów życzliwość oraz bardzo dobre warunki do wypoczynku. Pobudki nie trzeba było zamawiać:): o godz.6-ej rano z wieży kościelnej usłyszeliśmy grane na trąbce „Kiedy ranne wstają zorze”. Specyficzne, swojskie  klimaty…Chciałabym tu wrócić.
W sobotni wieczór, po krótkim spacerze po Zamościu, dotarliśmy do Kalwarii Pacławskiej, tuż przy granicy z Ukrainą. Miejscowość mała, niepozorna, położona  na szczycie góry, otoczona piękną przyrodą. W bogato zdobionym kościele, słynący łaskami, Cudowny Obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej. Nieznany artysta przedstawił na nim Maryję jako Królową. Namalował Jej jedno, odkryte ucho. Fakt ten przyczynił się, przez pielgrzymów tu modlących się, do nadania tytułu Matce Bożej Kalwaryjskiej: Matka Słuchająca. Sanktuarium to również Dróżki Kalwaryjskie z kaplicami na wzgórzach, w dolinach, wśród lasów i łąk. W takim naturalnym otoczeniu, tak bardzo daleko od Gdańska, WIERZĘ, że Matka Boża słuchała nas wszystkich.
W czasie długiej  drogi powrotnej zatrzymaliśmy się na krótki  spacer po Sandomierzu (warto odwiedzić). Cieszę się, iż dane mi było kolejny raz uczestniczyć w pielgrzymowaniu w tak doborowym towarzystwie:)  Pozdrawiam wszystkich uczestników , a szczególnie ciepło „tył autokaru”:) oraz klęczącą Grażynkę:)

 

 Weronika Siwak

ps  a tu są fotki

Komentarze są wyłączone.