HOSANNA NA WYSOKOŚCI!!!
13 kwietnia 2014
KONCERT MUZYKI RELIGIJNEJ
19 lipca 2014
Pokaż wszystko

CHORWACKA WIOSNA

Jak to możliwe, że tak długo oczekiwana wyprawa do Chorwacji, tak szybko się zakończyła… ponoć to, co dobre, zawsze kończy się zbyt szybko… zostały jednak wspomnienia, wrażenia i pragnienia, by jeszcze tam powrócić… no i fotki pozostały… tutaj zapraszam do obejrzenia tych z Medugorje, a w galerii odnaleźć można caaaałą resztę… Zapraszam do oglądania i przeczytania wrażeń, które zostawili tu uczestnicy CHORWACKIEJ WIOSNY…

x. Przemek

„Dziękuję Panie, że mnie wysłuchałeś” i po raz trzeci mogłam uczestniczyć w wyjeździe organizowanym przez Ks.Przemka. Tym razem „pobozna wycieczka” na Chorwację. Byłam tam kilka lat temu, ale nie dotarłam do Medjugorie, więc skoro nadarzyła się okazja, skorzystałam z niej. Trasa wiodła przez Czechy, Austrię, Słowenię aż na Kasztelańską Riwierę. W dniu kanonizacji Jana Pawła II, my w drodze, nad Adriatykiem, przy figurze Matki Boskiej Podróżnych braliśmy udział w Mszy św.odprawianej przez naszego Księdza: słońce, wokół krzaki lawendy, rozmarynu, palmy, drzewa oliwkowe i figowe. Z nami , przypadkowe, nieznane osoby, przekazujące znak pokoju słowami: mir z wami. Gdziekolwiek byliśmy, tłumy mieszkańców i turystów, katolicy i muzułmanie z różnych stron. Trogir, Split, wyspy Parku Narodowego Kornati, Sibenik, wodospady Krka, to tylko część krajobrazów Chorwacji. I nareszcie granica chorwacko – bośniacka, egzotyczny, nadal tajemniczy oraz niespokojny Mostar oraz Medjugorie z setkami sklepów, straganów zasypanych najróżniejszymi pamiątkami z wizerunkiem Matki Bożej. Oferta handlowa przytłacza, może spowodować zatracenie sensu podróży, ale na szczęście Góra Objawień jest PONAD, wyboista, kamienista i zatłoczona grupami rozmodlonych pielgrzymów: młodzi, starsi i w bardzo podeszłym wieku, zdrowi i chorzy. Na szczycie Podbrdo Pani Medjugorska. Mieliśmy towarzyszyć Jej w modlitwie 15 minut, lecz nie sposób było oderwać od Niej wzrok, tak po prostu odejść.” Niech będzie chwała i cześć i uwielbienie”. Nadal pamiętam spacer po Dubrowniku , rejs statkiem wokół „Przeklętej Wyspy, smak lodów zakupionych w cukierni na starówce jak i dalmatyńskiego sera, prsutu, którymi częstował w Burni Primosten, w swoim gospodarstwie agroturystycznym, ksiądz Stepa Perkow.

Podróż pozwoliła, po raz kolejny, odkryć obecność Stwórcy poprzez Jego Dzieło, dzieło znakomite!

Weronika Siwak

ps.

serdecznie pozdrawiam wszystkich uczestników Chorawckiej Wiosny:))))Pana Mariusza (pilot) oraz Panów kierowców.Jako nauczyciel pozwolę sobie na wystawienie oceny ich pracy:6 plus:))))

 

Komentarze są wyłączone.